Czym są Zamek Wysoki, Średni i Niski i jak się ze sobą łączą?
Malbork nie jest pojedynczym budynkiem, ale warowną twierdzą w trzech koncentrycznych strefach, z których każda została dodana w miarę wzrostu potrzeb zakonu. Najbardziej wewnętrznym pierścieniem jest Zamek Wysoki (Hochburg, Zamek Wysoki), pierwotny konwent rozpoczęty około 1274 roku. Jest to czteroskrzydłowy budynek klasztorny otaczający mały arkadowy dziedziniec z centralną studnią, wzorowany na cysterskim opactwie, ale ufortyfikowany na miarę klasztorno-wojskową. Wewnątrz znajdują się dormitoria i kapitularz braci rycerzy, skarbiec, w którym przechowywano relikwie i przywileje zakonu, kuchnia z ogromnym otwartym paleniskiem, a od wschodu wielki kościół Najświętszej Marii Panny, duchowe centrum całego Ordensstaat.
Wychodząc na zewnątrz, przechodzisz do Zamku Średniego (Mittelburg, Zamek Średni), zbudowanego głównie w XIV wieku, aby pomieścić funkcje polityczne, których Zamek Wysoki nie mógł już wchłonąć. Jego centralnym punktem jest Pałac Wielkiego Mistrza w zachodnim skrzydle, jeden z najbardziej śmiałych architektonicznie świeckich budynków późnego średniowiecza na północy — samodzielna rezydencja z własną kaplicą, prywatnymi apartamentami i słynnym Wielkim Refektarzem, którego sklepienie rozchodzi się z pojedynczej smukłej granitowej kolumny jak kamienna palma. Po drugiej stronie dziedzińca znajduje się Refektarz Rycerski i zespół sal gościnnych, w których przyjmowano szlachtę krzyżowców z całej Europy, przybywającą każdej zimy na północ, by wyruszać z zakonem na wyprawy przeciw pogańskiej Litwie.
Poza Zamkiem Średnim Zamek Niski (Vorburg, Zamek Niski) otacza kompleks szerokim przedzamczem z warsztatami, zbrojowniami, stajniami, spichlerzami, browarem, infirmarium i kaplicą dla świeckich służących. Było to miasto pracujące w murach — siłownia, która dostarczała rycerzom broń, żywność, piwo i cegły do dalszej budowy. Trzy strefy są oddzielone własnymi fosami, bramami i mostami zwodzonymi, więc atakujący, który przełamał zewnętrzny pierścień, wciąż napotykał dwie kolejne twierdze w środku, każdą zdolną do samodzielnej obrony. Ta warstwowa logika pozwoliła polskiej załodze utrzymać zamek wewnętrzny podczas długiego oblężenia w 1410 roku, nawet po katastrofalnej przegranej bitwie polowej.